O firmie
AC Recruitments
Referencje
Search & Selection
Referencje
Usługi HR
Outplacement
Assessment / Development Centre
Ocena 360°
Audyt Kompetencji
Badanie Opinii Pracowniczej
Career Coach
Analizy Success Insights
Stanowiskowe karty pracy
Aktualności
Czytelnia
Oferty pracy
Kontakt
EN
Artykuły
Czego oczekują pracodawcy?
Blaski i niebezpieczeństwa ocen
W 2009 roku zapowiada się sporo zmian w zarządach spółek
Menedżerowie wciąż poszukiwani
Znaleźć najlepszych
Lider poszukiwany
Pułapki selekcji head huntera
Wojna o talenty
Z dala od szefa
Skąd się biorą headhunterzy
Artykuły
Wojna o talenty
2007-04-10
Równanie jest proste: utalentowany pracownik rozwija swój potencjał, a z jego potencjału korzysta firma. Z zarządzania talentami, bo tak nazywa się równanie, korzysta coraz więcej polskich pracodawców. Specjaliści są zgodni: firmy, które nie inwestują w talenty, tracą opinię dobrego pracodawcy i kolejnych zdolnych pracowników.
Świetne zarobki, świetna atmosfera i dodatkowe szkolenia. Jak dla mnie rewelacyjne warunki! – nie ukrywa Adam Fira, student elektrotechniki i automatyki, od kilku miesięcy pracujący w firmie ASTE. Adam to oczko w głowie dyrektora firmy Andrzeja Stelmasiewicza. Wypatrzył go na stażu we własnej firmie.
– Młody, zdolny i dobrze rokujący na przyszłość – dyrektor chwali swojego podopiecznego. I zaraz dodaje: zatrudniliśmy Adama, bo nasza firma inwestuje w talenty. ASTE, importer specjalistycznych kabli, nie zamierza jednak poprzestać na zatrudnieniu Adama. Dla takich jak on przygotowało strategię zarządzania talentami. Składa się ona z podnoszenia kwalifikacji, nowych i coraz bardziej odpowiedzialnych projektów, a także z awansów i podwyżek.
– Bo pracodawca dobrze wie, że talent w szeregach firmy jest dziś na wagę złota – ocenia dyrektor Carpenter Consulting. Zdaniem specjalistów talentami zarządza się najczęściej na dwa sposoby: firma buduje program ich rozwoju lub też zarządza pracownikami intuicyjnie.
Kilku wspaniałych
/.../ Na taki system zdecydowała się w Polsce m. in. Grupa ING. – Program zarządzania talentami pomaga nam w rozwoju wysoko wykwalifikowanej kadry menedżerskiej – wyjaśnia Izabela Gocłowska, menedżer zespołu Graduate Talent Management w ING. Program obejmuje kilka osób rocznie i jest skierowany do najlepszych absolwentów uczelni. Izabela Gocłowska przyznaje, że na pierwszy rzut oka nie jest to może wielka liczba, ale podobne programy ING realizuje w kilkunastu krajach świata. Dlatego ponad 100 wybranych osób na 115 tys. pracowników Grupy ING to właściwe proporcje. – Dzięki temu możemy zaoferować naprawdę atrakcyjne i wyjątkowe warunki rozwoju – zaznacza Gocłowska. – Cały program trwa cztery lata, ale już po 2,5 roku utalentowany pracownik może liczyć na objęcie stanowiska menedżerskiego w ING. Programem rozwoju talentów objęci są także pracownicy już zatrudnieni w spółkach ING. Nosi on nazwę Talent Management.
Błyskawiczne awanse
– Co roku w programie bierze udział kilkadziesiąt osób, które wyróżniają się pasją i zaangażowaniem wpracy oraz chęcią nauki – tłumaczy Anna Brulińska-Gierycz z zespołu ds. rozwoju zawodowego ING Banku Śląskiego. Kilkudziesięciu zdolnych pracowników nie podlega jednak z góry ustalonej strategii. Firma inwestuje w nich, ale według indywidualnego klucza: wysyła na szkolenia i wyjazdy zagraniczne oraz pozwala na udział w strategicznych projektach. /.../
PRL-owski przeżytek
– Fala emigracji Polaków spowodowała, że dziś trudno jest pozyskać utalentowanego pracownika – ocenia Carpenter Consulting. – Dlatego zdobycie talentu dla firmy to nie lada wyczyn. Zdaniem doradców personalnych pozyskanie utalentowanego pracownika to dopiero początek. Sztuką jest zatrzymać go w firmie i umożliwić mu rozwój. W Polsce dbają o to zwłaszcza firmy z zagranicznym kapitałem. Posiadają zachodnią kulturę organizacyjną, stąd ich pracownicy mogą liczyć na programy zarządzania talentami. /.../
Zatrzymać zdolnych
– Rezygnacja z pracy utalentowanej osoby może być sygnałem dla innych pracowników, że firma nie daje możliwości wykorzystania potencjału danej osoby – ocenia Anna Brulińska-Gierycz. /.../ Często jednak sprawdza się powiedzenie: przychodzi się do firmy, a odchodzi od szefa. Te słowa potwierdza raport Chartered Institute of Personnel and Development w Londynie. Równo 68 proc. respondentów przyznało, że firmy nie mają żadnego planu zatrzymania talentów. – A ich utrata naprawdę może zaboleć – ostrzega dyrektor Carpenter Consulting. – Pracodawca będzie musiał liczyć się z kosztownym procesem rekrutacji nowego talentu, a ten może oczekiwać wyższego wynagrodzenia. /.../
Autor: Jakub Gilewicz, Polska Presse
<< Poprzedni
Następny >>
Wszystkie artykuły
Aktualizacja danych... Prosimy o cierpliwość.
Wybrani klienci