Rss

Wojna o talenty

Data publikacji: 10 kwietnia 2007
Wojna o talenty Autor: Jakub Gilewicz, Polska Presse

Równanie jest proste: utalentowany pracownik rozwija swój potencjał, a z jego potencjału korzysta firma. Z zarządzania talentami, bo tak nazywa się równanie, korzysta coraz więcej polskich pracodawców. Specjaliści są zgodni: firmy, które nie inwestują w talenty, tracą opinię dobrego pracodawcy i kolejnych zdolnych pracowników.

Świetne zarobki, świetna atmosfera i dodatkowe szkolenia. Jak dla mnie rewelacyjne warunki! – nie ukrywa Adam Fira, student elektrotechniki i automatyki, od kilku miesięcy pracujący w firmie ASTE. Adam to oczko w głowie dyrektora firmy Andrzeja Stelmasiewicza. Wypatrzył go na stażu we własnej firmie.

– Młody, zdolny i dobrze rokujący na przyszłość – dyrektor chwali swojego podopiecznego. I zaraz dodaje: zatrudniliśmy Adama, bo nasza firma inwestuje w talenty. ASTE, importer specjalistycznych kabli, nie zamierza jednak poprzestać na zatrudnieniu Adama. Dla takich jak on przygotowało strategię zarządzania talentami. Składa się ona z podnoszenia kwalifikacji, nowych i coraz bardziej odpowiedzialnych projektów, a także z awansów i podwyżek.

 – Bo pracodawca dobrze wie, że talent w szeregach firmy jest dziś na wagę złota – ocenia dyrektor Carpenter Consulting, Monika Ciesielska. Zdaniem specjalistów talentami zarządza się najczęściej na dwa sposoby: firma buduje program ich rozwoju lub też zarządza pracownikami intuicyjnie. /.../