Rss

Skąd się biorą headhunterzy

Data publikacji: 29 maja 2006
Skąd się biorą headhunterzy Autor: Jakub Gilewicz, Polska Presse

Jeden telefon i pięć magicznych słów: chciałbym złożyć panu pewną propozycję. Headhunterzy polują nie tylko na pracowników dla swoich zleceniodawców. Łowią siebie nawzajem. Rynek łowców głów jest dynamiczny. Migracje to jego nieodłączny element.

Istnieją dwie szkoły pozyskiwania headhunterów. Pierwsza stawia na osoby z dużym doświadczeniem w tej profesji. Liczą się ich umiejętności i duża baza z kontaktami - wyjaśnia Monika Ciesielska, prezes Carpenter Consulting w Warszawie. - Druga to rekrutacja osób niedoświadczonych, które posiadają jednak pewne predyspozycje do tego zawodu. Ukończyły studia wyższe i cechują ich umiejętności interpersonalne i analityczne. W Polsce stosowane są obie szkoły. Początek każdych łowów jest praktycznie taki sam: jeden telefon. -

Złowiono mnie. Skontaktowali się ze mną, choć pracowałam w firmie nowych technologii - wspomina Monika Ciesielska Poszłam na spotkanie i wciągnęłam się. - Teraz sama rekrutuję kandydatów i… headhunterów.