Rss

Jak zatrudnić Menedżera w gastronomii i nie zwariować?

Jak zatrudnić Menedżera w gastronomii i nie zwariować?

4 września 2018 @Monika Ciesielska

MAX jest najstarszą siecią fast food w Szwecji. W tym roku skończyła okrągłe 50 lat i posiada ponad 100 restauracji na tamtejszym rynku oraz lokale w Norwergii, Danii, Egipcie. W Szwecji burgery serwowane przez MAXa wygrywają testy smaku od początku istnienia firmy. Począwszy od 2015 r., kiedy niezależne badanie satysfakcji klienta zostało przeprowadzone po raz pierwszy, Szwedzi uznają burgery MAXa jako najsmaczniejsze – tym samym marka pokonuje w testach wszystkie większe marki międzynarodowe. W 2017 roku MAX zwyciężył w ślepym teście smaku przeprowadzonym we Wrocławiu przez niezależną agencję badawczą Kantar Millward Brown. Z badania wynika, że smak flagowego burgera Frisco wybiera aż 59% respondentów, tym samym firma pokonała dwa burgery serwowane przez międzynarodowe sieci: Big Mac z McDonald’s oraz Whopper z Burger King.

/.../ Pracę dla MAX rozpoczęliśmy od zatrudnienia trzech Store Managerów (Kierowników Restauracji), którzy wyjechali na 8-miesięczne szkolenie do Szwecji. MAX stawiał na ludzi doświadczonych, ambitnych, podejmujących inicjatywę w działaniu, posiadających umiejętności w zarządzaniu restauracją oraz w motywowaniu zespołu, który w gastronomii niestety dość często rotuje.

Realizując research docieraliśmy do kandydatów pochodzących zarówno z restauracji sieciowych, jak i pojedynczych restauracji właścicielskich. Już po pierwszych kilku tygodniach mieliśmy świadomość, że kandydat pochodzący z lokalu właścicielskiego różni się od kandydata pochodzącego z sieciówki. W sieciach fast food liczba obsługiwanych klientów jest dużo większa, różni się również wynagrodzenie pracownika. Właściciele restauracji płacą lepiej, do tego dochodzą napiwki. Sieci z kolei oferują stabilność, która dla kandydata wiąże się z umową o pracę, niższą, ale terminową wypłatą, ustrukturyzowanym systemem premiowym i benefitowym procedurami, które są pomocne w sytuacjach kryzysowych. Coś za coś. Spora liczba kandydatów traktuje pracę w gastronomii przejściowo, jednak zdecydowana większość pracowników tej branży, uzależnia się od charakteryzującej ją szybkości, zmienności i ilością wyzwań, z którymi trzeba się mierzyć w zasadzie każdego dnia.

Więcej na blogu: www.monikaciesielska.com